16 kwietnia 2008

FARBY akrylowe czy olejne?




W Wikipedii można przeczytać:
(dopiski kursywą pochodzą ode mnie)



Malarstwo akrylowe to malarstwo za pomocą farb akrylowych. Malarstwo akrylowe jest tańszą alternatywą dla malarstwa olejnego i jednocześnie wygodniejszą techniką malarstwa od akwareli i gwaszu. (...)


(Chciałam zaprzeczyć jakoby akryle były tańsze, jednak okazało się, że rzeczywiście, te najlepsze są trochę tańsze od tych najlepszych olejnych. Kiedyś ta proporcja była inna. Porównałam ceny najdroższego mojego ulubionego pigmentu Kadmium Żółtego Ciemnego (piszę dużymi literami, bo szczerze kocham ten kolor) ze spoiwem akrylowym i olejnym i przyznaję, że w akrylu jest tańszy. Ale muszę też przyznać, że w tubie olejnej jest bardziej stężony, a w akrylu mniej, więc trudno mi to zbilansować.)

W stosunku do akwareli malowanie farbami akrylowymi jest łatwiejsze, umożliwia pełne mieszanie kolorów i dokonywanie retuszy. Trudniej jest jednak za pomocą tych farb uzyskać wrażenie "ulotności" tak bardzo charakterystyczne dla akwareli.


(Z tą wygodą w stosunku do akwareli to przesada, jaka wygoda? W stosunku do oleju, owszem, ale akwareli? Co ma piernik do wiatraka? Akryl nie daje takich efektów jak akwarela, ponieważ w ogóle nie można zastąpić akwareli akrylem, to tak jakby zastąpić ptaka psem.)

W stosunku do farb olejnych farby akrylowe dają nieco mniej swobody w nadawaniu obrazom faktury, jednak podobnie łatwo można za ich pomocą uzyskiwać wszelkie inne efekty od wrażenia przenikania kolorów po efekty przestrzenne.

(Właśnie akryle dają duże możliwości tworzenia faktur. Mają wprost nieograniczone możliwości. Szybkie wysychanie jest tu czynnikiem decydującym. To jest właśnie plus! Można do akryli dodawać różne gotowe pumeksy, zagęstniki. Można dawać wszystko, akryl wszystko przyjmie i nie rozczaruje nas pod tym względem. Mało prawdopodobne, że po jakimś czasie kawałek po kawałeczku zacznie odpadać i kruszyć się (jak to bywa w technice olejnej, nie daj Boże młodego artysty). Żywice polimerowe na pewno pod tym względem nie zawiodą i przeżyją i mnie, i każdego...)

A to reklama farb ze sklepu internetowego:

Farby akrylowe Rembrandt
Farby akrylowe jak żadne inne spełniają wymagania tych artystów, którzy pracują szybko i ekspresyjnie. Seria farb akrylowych Rembrandt to profesjonalny wybór zarówno dla amatorów jak też profesjonalnych artystów malarzy. Farby akrylowe Rembrandt odznaczają się intensywnością kolorów, konsystencją i wytrzymałością. Dodatkową ich zaletą jest perfekcyjna wręcz światłotrwałość. Dzięki użyciu specjalnych środków wiążących wszystkie kolory posiadają ten sam stopień połysku, co znaczy, że nie ma między kolorami znacznych różnic w ostatecznym wyglądzie. Wszystkie kolory wysychają uzyskując ten sam jedwabny połysk.
Farby akrylowe Rembrandt posiadają konsystencję masła, co sprawia, że łatwo i z przyjemnością się z nimi pracuje, szczególnie gdy nie są rozcieńczone. W czasie malowania farba zachowuje ślady pociągnięć pędzla. W procesie produkcji wykorzystano najnowsze odkrycia w dziedzinie technologii zastosowania pigmentów do produkcji farb. Maksymalną intensywność kolorów otrzymuje się m.in. poprzez trzykrotne ucieranie pigmentów na specjalnych walcarkach. Użycie najlepszych środków wiążących gwarantuje uzyskanie bardzo odpornej powłoki, która jest jednocześnie tak elastyczna, że wyschnięte płótna można bez problemu zwijać.


To akurat prawda. Nie mogę powiedzieć, że ściemniają :) w tej reklamie.
_____________________________________________________________

Leon Tarasewicz powiedział (fragmenty wywiadu, przepraszam, nie wiem skąd):
(...) nową erę w malarstwie współczesnym otworzyło odkrycie syntetycznych żywic polimerowych.
(...) ale znamy je dopiero od 1945 roku. To Orozco, Signeiros i Riwera, borykając się z technicznymi problemami fresku, zastosowali spoiwo wykorzystywane uprzednio tylko w przemyśle -akryl i polioctan.
(...)okazał się on bardzo skuteczny w malarstwie ściennym. Rozpuszczał się bardzo łatwo w wodzie, szybko wysychał i był po wyschnięciu nierozpuszczalny.
(...) w latach pięćdziesiątych pokazał się w Nowym Jorku. Używali go Pollock, Noland i Rothko. W Polsce prekursorem był mój profesor, Tadeusz Dominik.
(...) i tak jak wielu malarzy zadaję sobie pytanie, czy farba musi być olejna, tak dyskusyjne jest podłoże z płótna.
(...)
_____________________________________________________________



Według mnie

Zalety akryli



Szybkie schnięcie, można szybko nakładać kolejne warstwy nie czekając tygodniami. Odporność. Swiatłoodporność. Elastyczność.
Akryle są trwałe jak tworzywa sztuczne, jak polimery, jak te worki, co przetrwają setki lat. Są elastyczne, nie pękają. Nie ciemnieją. Można je dowolnie mieszać bez troski, że powstanie szybkociemniejąca obca plama. Można tworzyć najwymyślniejsze faktury, mieszać z różnymi suchymi materiałami (nie olejnymi oczywiście). Mogą stanowić bazę, podmalówkę pod malowidło olejne (nigdy odwrotnie).

Wady akryli



Niektóre kolory nie maja tego blasku co olejne. Nie pachną podczas pracy jak olejne..., bo nie mieszamy ich z damarą, terpentyną... Nie są tak gęste. Nawet te najlepsze. Jak się bierze do ręki tubę z farbą olejną z oryginalnym, wspaniale utartym pigmentem, to czuć ten ciężar. Uwielbiałam porównywać w dłoniach ciężar tub. Uwielbiałam rozcierać palcem na papierze odrobinę farby i sprawdzać jej krycie, laserunek. Myślę, że te sentymentalne wady akryli są jedynie problemem dla malarzy, którzy tak jak ja zaczynali bardzo wcześnie malować olejami i wszystko co najlepsze z nimi się kojarzy.


Zapach terpentyny, palonego tytoniu, kawy - archetypiczna mieszanka działająca jak magdalenka z herbatą lipową w "Poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta.

W wiodących firmach jest produkowanych mniej kolorów. Powiedzmy, że olejnych koło 140, a akryli 80. Ale to nic nie znaczy, bo żaden malarz nie używa aż tylu pigmentów.
Dla przykładu podaję (za Janem Hoplińskim Farby i spoiwa malarskie) zestawy farb używanych przez malarzy.

Francisco Jose de Goya
biel ołowiowa,
żółta neapolitańska,
ugier żółty, brunatny
i czerwony,
umbra naturalna i palona,

ziemia sieneńska palona,
cynober,
lazur karminowy,
błękit kobaltowy i czerń z kości.

Henri Matisse
biel ołowiowa,
biel cynkowa,
żółta kadmowa,
ugier jasny,
róż wenecki,
cynober,
lazur alizarynowy,
zieleń szmaragdowa,
vert compose (Blockx) [to najprawdopodobniej mieszanka zieleni szmaragdowej z bielą]
błękit kobaltowy,
ultramaryna niebieska,
czerń z kości słoniowej.

Czy to nie cudowne, z tak niewielu stworzyć tak wiele?
_____________________________________________________________


Ten wpis miał być peanem na cześć farb akrylowych. Ale chyba nim nie będzie, bo zatęskniłam za olejami.
Zalety farb olejnych są wiadome, nie będę o tym pisać, bo 500 lat historii farby olejnej mówi samo za siebie.
Do wad, które tak naprawdę nie są wadami, jednak w dzisiejszym świecie trudno sprostać wymaganiom tej techniki, więc napiszę może: do trudności w posługiwaniu się olejami należą:

Powolne schnięcie malowidła. Malarze próbują obejść ten problem używając w nadmiarze sykatyw, których działanie jest bardzo skuteczne i przyspiesza schnięcie, jednak niestety powoduje dość szybkie POWOLNE CIEMNIENIE MALOWIDEŁ, a także w efekcie pękanie, kruszenie, brak odporności na najdrobniejsze uszkodzenia mechaniczne.

Nieumiejętne mieszanie kolorów. Na zajęciach technologii na Wydziale Malarstwa w ASP w Krakowie nie mieliśmy żadnych zajęć temu poświęconych. Nic nie pamiętam :(
Na przykład żółte chromowe (przestałam w ogóle ich używać z tego powodu i zastąpiłam je kadmiumami) zmieszane z błękitami są wrażliwe na siarkowodór zawarty w atmosferze i bardzo się zmieniają, ciemnieją. Kiedyś używałam dużo cynobru. Piękna żywa czerwień makowa, tak bym opisała. Barwnik stosowany od starożytności, jednak dzisiaj, gdy powietrze jest tak koszmarnie zanieczyszczone, ciemnieje, a nie chroniony laserunkami lub werniksami ciemnieje również od światła dziennego.


13 komentarzy:

  1. Dziękuję wykład godny profesora.
    Olejne przetrwały kilkaset lat , akrylowe pół wieku , prawdopodobnie przezyja olejne , ale nie wyeliminują .
    Akrylowe również odpryskuja i tworzą pajęczynkę (mechaniczne uszkodzenia-termiczne zmiany) mama dowody niestety , ale przyznaję że ze wzgledu na schnięcie artyści wybierają ta technikę ,ale z tego powodu olejne są droższe (czas)
    pozdrawiam
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Pawle, dziękuję za komplement, to takie przyjemne, nawet gdy nie zasłużone .
    Nigdy nie widziałam spękanej siateczki na akrylowym obrazie. Mam wrażenie, że taki obraz można zdjąć z krosien zwinąć w kulkę, pożuć, następnie znów naciągnąć na blejtram i nikt nie zauważy różnicy, chyba że to jakaś „technika własna”..?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten wpis, był tym, czego potrzebowałam. Jestem całkowitą amatorką z odrobiną chęci i zalegającym podobraziem, będę próbowała z akrylowymi. Dziękuję za wpis.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, ja używam maks. 4 kolorów w takim razie, zatem mniej niż Goya i Matisse. Pragnę przypomnieć, że dla malarza biel to nie kolor... Wiem, że niektórym zapach terpentyny raczej przeszkadza. Zacząłem od akryli, może się przełamię do olejów. I jeszcze jedno zauważyłem..jak ktoś chce to akrylami zrobi efekt akwareli. ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Z mojego doświadczenia, farby akrylowe są zwykle bardziej transparentne i mają inną "lepkość" (viscosity?) od farb olejnych.

    Olejami również da się uzyskać efekt akwareli, można też sprawić że szybko schną. Wszystko zależy od stopnia "kombinowania" farb.

    Przy czystych farbach (olej, pigment plus trochę wosku), wystarczy rozcieńczać przy pomocy medium żywicznego lub liquinu. Schnie na pniu :)

    Maluję zwykle wieczorami - warstwa położona jednego dnia drugiego jest sucha.

    Oleje dają mnóstwo frajdy, kto nie wierzy, niech spróbuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, mam pytanie czy przy farbach akrylowych można uzyskać różne połyski czyli satyna ewentualnie mat jeśli tak to czego dodawać do farb.
    Czy te farby - akryle, nadają się do płynnego cieniowania tak jak oleje w tych jest to bardzo łatwe - jaki długi jest czas schnięcia ?
    Ja maluje figurki popiersia historyczne więc generalnie "wklepuje cienie" - przepraszam za zwrot ale jestem amatorem i bardziej teoretykiem.
    Pozdrawiam Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam,
    Proszę zajrzeć do mojego ulubionego sklepu "Szał dla plastyków" z Krakowa: http://www.szal-art.pl/pozostale-media_186/ są tu różne fantastyczne i magiczne substancje.
    Można farbę akrylową spulchnić, nadać jej połysk, zmatowić, opóźnić schnięcie.
    Opóźnianie schnięcia przydaje się właśnie przy cieniowaniu. Z tego nie korzystałam nigdy.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis :) Jestem AA ;) - artystka amatorka :)
    Rok temu rzuciłam się bez bladego pojęcia na farby olejne :) po metodzie prób i błędów byłam całkiem zadowolona z efektów.
    W tym roku dopadłam akryle. I szczerze powiem, że na moje umiejętności akryle bardziej mi odpowiadają.
    Olejne to coś wspaniałego, jednak uważam, że żeby wykorzystać ich potencjał w pełni trzeba było by trochę liznąć techniki :) Po za tym, w małym mieszkaniu, używanie rozpuszczalników jest trochę męczące ;)
    Więc póki co ciesze się, że akryle zagościły pod moim dachem.
    Kto wie, może kiedyś będzie mi dane zgłębić sztukę farb olejnych. Pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, pouczający wpis i jakże miło się czyta :) ale mam pytanie co do akryli. Jakiego preparatu użyć żeby kolory nie ciemniały po wyschnięciu?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akryle po wyschnięciu raczej nie ciemnieją, gdy tracą płyn/wodę po prostu lekko gasną, matowieją. Minimalnie. Dzieje się to od razu po namalowaniu i z czasem nie zmienia. Nie ciemnieją tak jak olejne rok za rokiem. Często rysuję jeszcze na obrazie, więc utrwalam to werniksami, albo uniwersalnymi do oleju i akrylu, albo tylko do akrylu. Preferuję werniks Talensa uniwersalny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowymaja 24, 2016

      witam, szukam farb akrylowych, papieru , gdzie je moge zakupic.jaka jest cena.
      Pozdrawiam
      Mariola

      Usuń
    2. Farby najczęściej kupuję tutaj http://www.szal-art.pl/, to mój ulubiony sklep.
      Kupuję w sklepie w realu i online,
      a podobrazia zamawiam. Najbardziej zadowolona jestem z krosien i płótna firmy DEF http://www.def.pl/, jeszcze mnie nie zawiodły.
      Maluję farbami "CRYLA" Daler-Rowney, "Rembrandt" Talensa, "BRERA" Maimeri, a ostatnio odkryłam bardzo dobre farby z Barcelony VALLEJO seria ARTIST - bardzo gęste i dobre pigmenty. Kiedyś uważałam farby BRERA za najlepsze, mam wrażenie że ostatnimi czasy stały się jakieś rzadsze, cieknące. CRYLA i Rembrandt zawsze są doskonałe!
      Pozdrawiam i powodzenia :)

      Usuń
  11. Dziękuję bardzo za pomoc, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń