6 lipca 2016

Targi sztuki w Bazylei - Unlimited - Art Basel 2016

Targi sztuki w Bazylei - wspaniałe wydarzenie!
UNLIMITED - dzieła sztuki eksponowane na parterze w hali nr 1, które ze względu na rozmiar, nie mieszczą się w granicach boksów poszczególnych galerii. Film powstał z nieprofesjonalnych klipów, snapów i zdjęć z telefonu komórkowego. Jest to właściwie tylko część tego, co mnie na parterze zainteresowało.





Byłam bardzo ciekawa pracy Ai Weiwei "White House", 2015, ready-made.

Jest to oryginalna drewniana, przeżarta przez korniki konstrukcja domu z dynastii Qing. Mieszkała w nim kiedyś zamożna chińska rodzina. Wykorzeniony szkielet domu przeniesiono do galerii, pomalowano przemysłową białą farbą, która ucieleśnia nawarstwioną historię życia.
Dom wsparto na kryształowych kulach (myślałam, że w środku jest woda, ale nie, to lite szkło kryształowe). Całość symbolizuje transformację Rewolucji Kulturalnej - z opisu Ai Weiwei.

Monumentalna instalacja „Dom Kolekcjonera”, Hans Op de Beeck, 2016

Hans Op de Beeck stworzył neoklasyczne wnętrze z realistycznymi postaciami naturalnej wielkości. Zamrożone, skamieniałe, pozbawione koloru i przyprószone kurzem. Pokój pełen śmierci. W opisie dołączonym do dzieła jest porównanie do Pompeji, dla mnie jest to również utrwalona śmierć, która jednak wcale nie przychodzi tak nagle. Dziewczyny spokojnie wypalają papierosa, dziecko się bawi, pies śpi, ale wszystko umrze, może już umarło. Nie wiadomo kiedy. Nie ma żadnej różnicy.

Jannis Kounellis  stworzył przerażającą instalację z podartych czarnych płaszczy, noży i gazet. W „artwork description” bardzo poprawny politycznie Rudi Fuchs pisze o Chrystusie i nie żałuje katalogowej nowomowy o alienacji, kondycji człowieka, chrześcijaństwie i ksenofobii.
Czarne płaszcze i noże do szlachtowania mięsa umieszczone w ciasno zwiniętych gazetach na wysokości naszych gardeł nie pozostawiają jednak żadnych wątpliwości, o co artyście chodziło, choć instalacja jest stosunkowo stara, bo z 2014 roku.
Ludzie w ciszy przełykali ślinę i szli dalej, aby szybko zapomnieć o niepokojącym lęku.

Piękny „Smok” Anisha Kapoor wykonany z ośmiu wielkich rzecznych kamieni pochodzących z Japonii. Nie można było podejść zbyt blisko, pomalowane grubą warstwą aksamitnego niebieskiego pigmentu robiły wrażenie lekkich kawałków drewna wyżłobionych i wyrzuconych przez morze. Bardzo piękne. Wg mnie ten błękit, to była mieszanina cyjanu z kobaltem, ale może to był oryginalny sproszkowany lapis lazuli? Nie wiem, nie ma w opisie informacji.

20 lutego 2016

Umberto Eco "Jak pisać do katalogu wystawy"



Umberto Eco na otwarciu biblioteki w Mediolanie

"Zapiski na pudełku od zapałek 1986-1991"
Umberto Eco
Tytuł oryginału: Bustine di Minerva
Wydawnictwo: Historia i Sztuka , Grudzień 2005

JAK PISAĆ DO KATALOGU WYSTAWY

"Poniższe zapiski mają być instrukcją dla autora katalogów artystycznych (w dalszym ciągu AKA). (...)
Wyobraźmy sobie teraz, że malarz o nazwisku Prosciuttini od trzydziestu lat maluje tło barwy ochry, a na nim umieszcza pośrodku błękitny trójkąt równoramienny o podstawie równoległej do południowej krawędzi obrazu, na ten zaś trójkąt nakłada przezroczysty czerwony trójkąt nieforemny, który jest pochylony w kierunku południowo-wschodnim w stosunku do podstawy trójkąta błękitnego. AKA będzie musiał uwzględnić fakt, że między rokiem 1950 a 1980 Prosciuttini, w zależności od okresu historycznego, dawał swoim dziełom następujące tytuły, wymienione tu w porządku chronologicznym: Kompozycja, Dwa plus nieskończoność, E=mc2 Allende, Allende, Chile się nie podda, Imię Ojca, Poprzez, Osobiste.
Jakimi (uczciwymi) sposobami podejścia do kwestii dysponuje AKA? Jeśli jest poetą, bez trudu wybrnie z kłopotu: zadedykuje Prosciuttiniemu wiersz. Na przykład: „Niby strzała - (O, srogi Zenonie!) - Pęd - innego grotu - parasanga wytyczona - chorego kosmosu - czarnych dziur - wielobarwność”. Takie rozwiązanie problemu zapewnia wzrost prestiżu AKA, Prosciuttiniego, właściciela galerii i nabywcy obrazu.
Drugie rozwiązanie jest zarezerwowane dla prozaików i przybiera postać listu otwartego, o swobodnym, katarynkowym toku: „Drogi Panie Prosciuttini, kiedy patrzę na Pańskie trójkąty, jestem znowu w Uqbar, świadkiem Jorge Luis... Jakby Pierre Menard podsuwał mi odtworzone formy z dawnych czasów, jakiś don Pitagoras z Manczy. Lubieżność obrócona o sto osiemdziesiąt stopni: czy możemy wyzwolić się z więzów Konieczności? Było to czerwcowego poranka, skąpane w słońcu pola; partyzant powieszony na słupie telefonicznym. Zielone lata, zwątpiłem w esencję Zasady...” I tak dalej, i tak dalej."

Artysta Prosciuttini jak z Czechowa. Tytuły prac artysty znakomite, jakbym była na wystawie :) Cały felieton bardzo bardzo śmieszny.
Moją ulubioną powieścią śp. Umberto Eco jest "Wyspa dnia poprzedniego".




7 stycznia 2016

Joanna Nicklasson-Młynarska i Mikael Backman



Joannę i Mikaela poznałam kilka lat temu. To wspaniała para.
Joanna ma wiele pasji i talentów. Jest kobietą witalną, pełną niespożytej i zaraźliwej dobrej energii. Swoje projekty doprowadza do końca. To właśnie w niewielkiej prywatnej Galleri Abbekås Joanny i Mikaela miałam trzy wystawy prac na papierze, to właśnie tam moi Przyjaciele urządzili aukcję moich prac w bardzo trudnym dla mnie czasie.
Jestem im bardzo wdzięczna za życzliwość, serce, pomoc i wspieranie mnie w mojej pracy artystycznej.

"Greckie pomidory czyli nowy dom na końcu drogi" 
Joanna Nicklasson-Młynarska, Mikael Backman

Książka jest cudowna. Użyłam słowa „cudowna” nieprzypadkowo, ponieważ taki jest klimat, atmosfera i nastrój tam panujący. Przy tym wcale nie jest wymyślona, jest prawdziwa, zabawna, pełna światła, świeżego powietrza, czystej wody i szczęścia. Dobrze (bardzo szybko, właściwie wolałabym, żeby była dłuższa) się czyta i z przyjemnością ogląda, ponieważ ilustrują ją akwarele Andrzeja Płoskiego.


Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego 2016 Roku!


Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego 2016 Roku!


Korzystam z zasobów mojego ulubionego portalu POLONA


Urocza pocztówka z początku wieku XX

Opisana w katalogu zbiorów Polony tak:

Wesołych Świąt!
Data powstania dokumentu:
[1901-1925]
Źródło:
Biblioteka Narodowa
Prawa:
Domena Publiczna. Wolno zwielokrotniać, zmieniać i rozpowszechniać oraz wykonywać utwór, nawet w celach komercyjnych, bez konieczności pytania o zgodę.
Gatunek:
fotografia
odbitka na papierze srebrowo-żelatynowym
pocztówki


15 lipca 2015

Robert Glasper Trio w Krakowie

W niedzielę (12.07.2015) w Krakowie w kinie "Kijów" byłam na koncercie Trio Roberta Glaspera. Muzyka cudowna, świeża, dzisiejsza. Spotify otagowało jego twórczość jako: harmoniczne kompozycje z elementami hip-hopu.
Glasper grał na pięknie brzmiącym fortepianie Yamaha, niestety pojawił się problem z jednym klawiszem. Glasper ograł go "wariacjami na trzeszczący klawisz".
Poniżej dwa filmy. Pierwszy zrobiła maszyna Google z moich materiałów w telefonie, a drugi jest ze strony Roberta Glaspera.


3 czerwca 2015

CERN i Wielki Zderzacz Hadronów


Dziś w Genewie kolejna próba uruchomienia Wielkiego Zderzacza Hadronów. Przez 27 miesięcy największa maszyna świata była zmieniana i naprawiana. Zostały wymienione spawy, które zostały przystosowane do wyższych temperatur.  Dzięki mojej córce, która pracowała jako programista w CERN, miałam przyjemność zejść do podziemi i zobaczyć na własne oczy akcelerator LHC. Po tym świecie oprowadzał nas fizyk cząstek elementarnych, młody naukowiec o urodzie perskiego księcia. 
Żałuję, że nie miałam okazji robić zdjęć sferycznych. Korzystałam z rybiego oka, zdjęcia trzeba było robić szybko z ręki, nie można było odłączać się od grupy, by nie zaginąć w labiryncie kabli,  rur biegnących tunelami w różnych kierunkach, ogromnych magnesów i zaułków z żelaznymi szafami pełnymi komputerów. Wrażenia były równie mocne jak widok piramid, drapaczy chmur czy gotyckich katedr.




Pamiątkowe zdjęcia pracujących nad przyspieszonymi protonami. Są i piękne kobiety, a kobiet w tym świecie jest bardzo mało i żaden odgórny parytet nic tu poradzić nie może.
Obecnie przewodniczącą Rady CERN jest właśnie kobieta, Włoszka. Przed nią była 
Polka z Krakowa. Pani prof. Agnieszka Zalewska zajmuje się fizyką wysokich energii.

WEJŚCIE
Słynny z powieści Dana Browna "Anioły i demony" skaner oka



CERN jest kolebką WWW.
W 1989 Tim Berners-Lee, pracując nad usprawnieniem wymiany informacji pomiędzy badaczami opracowującymi wyniki eksperymentów na LEP-ie, stworzył język HTML oraz protokół HTTP. (za Wiki)

Uliczki pełne komputerów i serwerów.




Jest ich mnóstwo, bardzo łatwo zabłądzić

Obowiązkowe kaski. Musieliśmy też mieć kryte buty na gumowej podeszwie. 

To jest właśnie CMS (ang. Compact Muon Solenoid) – detektor ogólnego przeznaczenia zaprojektowany ze szczególnym naciskiem na identyfikację mionów i uzyskanie dużej rozdzielczości pomiaru pędów wiązek protonów.

Na dole w szczelinie światła stoi żółty podnośnik koszowy dla pracowników chcących dostać się do poszczególnych elementów gigantycznej maszyny.

Zbliżenie




















Białe cernowe rowery


Małe muzeum w parku przy budynkach CERN. Stara komora ciśnieniowa stoi w ogrodzie jako obiekt - dzieło sztuki.
Po lewej stronie miedziany detektor.

Wewnątrz komory ciśnieniowej
Miedziany detektor








Drewniany pawilon, w którym odbywają się wystawy multimedialne.



CERN dba o swój wizerunek w mediach, tłumaczy sens swoich prac.
Jest to bardzo ważne, bo na eksperyment idą ogromne pieniądze.







Linia tunelu Wielkiego Zderzacza Hadronów na mapie.
Wystawa dla dzieci o tajemnicach grawitacji.






Stołówka cernowa


W takich skromnych budynkach codziennie pracują setki naukowców. 

Widok z Genewy na Mont Blanc 

31 marca 2015

Rok 1949 i Lila Paszkiewicz na czarno-białej fotografii

Rok 1949 Ostróda. Moja Mama ma 16 lat. Dziewczyny stoją przed szkołą. Lila w kurtce Battle Dress. Nie wiem, czy była ciemnogranatowa, czy ciemnozielona. Nie wiem, jakiego koloru była sukienka. Zdjęcie oryginalne jest maleńkie ok. 5 x 7cm, bardzo zniszczone.

Bardzo lubię kolorować stare fotografie. Jest to trudne i żmudne zajęcie.
Nie mam jeszcze wielkiej wprawy, ale próbuję.


Maria Skłodowska-Curie. Fotografia ze szwajcarskiego zakładu fotograficznego Franka Henri Julliena w Genewie. Zdjęcie pochodzi z mojego ulubionego portalu World Digital Library. Nie retuszowane.
Podczas kolorowania można się trochę pobawić. Podczas tworzenia masek kuszące są igraszki z kolorowymi warstwami. Podkreślam: popartowskie zabawy są łatwe, kolorowanie jest trudne.
Po pierwsze, nie można zostawić miejsc czarno-białych, nawet kiedy jest to sepia zmieszana z szarym żółcieniem. Pierwsza rzecz, którą robię, to pozbawiam fotografię całego naturalnego koloru starej fotografii. Dlaczego? Dlatego, że to zabarwienie często samo w sobie jest efektowne i zakłóca czujność. Siwe włosy nigdy nie są czarno-białe tak jak na fotografii powyżej, powinnam nad nimi popracować, powinnam znaleźć możliwy odcień siwych włosów Marii. Powinnam się zastanowić, czy były srebrzyste, czy lekko zażółcone. W jakich miejscach? Nie ma na ten temat nigdzie żadnych informacji. Jaki kolor skóry? Maria umarła na białaczkę w wieku 67 lat. Na zdjęciu ma 55 lat, więc jest jeszcze w pełni sił, dobrze pływała, jeździła na rowerze. Na fotografii nie widać jednak odcieni różu, które przyciemniłyby lekko skórę.  Kontakt w laboratorium z chemią i promieniotwórczymi pierwiastkami pozbawił twarz Marii Skłodowskiej rumieńców. Przejrzyste błękitne oczy i jasne białka. Myślę, że oczy Marii właśnie tak wyglądały. Żyła skromnie, odżywiała się skromnie, szczupła, nie miała nałogów, dlatego myślę, że miała właśnie takie jasne, czyste oczy.



28 stycznia 2015

René Descartes TĘCZA

Dwie tęcze Kartezjusza

1. Ilustracja do artykułu "Dwie tęcze Kartezjusza" Konspekt Nr 53
W ostatnim numerze uniwersyteckiego pisma „Konspekt” opublikowano tłumaczenie rozprawy  O tęczy, która stanowi ósmą część traktatu Meteory Kartezjusza. PDF wraz z komentarzem Kazimierza Mrówki i Piotra Błaszczyka jest dostępny na stronie www.eudoxos.pl. Tłumaczenie zostało złożone wg oryginału z 1637 przez Tomasza Zacharskiego.
Moim zadaniem było odświeżenie i przygotowanie do druku drzeworytów. Oprócz schematów uzupełniających wzory matematyczne w rozprawie Kartezjusza znalazły się bardzo ciekawe i inspirujące ilustracje nieznanego drzeworytnika. 
Kawaler obserwujący tęczę znalazł się na drugiej ilustracji do artykułu.

Kawaler obserwuje chmurę deszczową i "odwróconą tęczę". Nigdy nie widziałam odwróconej tęczy.

Kawaler i wodotrysk.

2. Ilustracja do artykułu "Dwie tęcze Kartezjusza" Konspekt Nr 53
"Po burzy"

Śmiejący się kawaler

Wyobrażałam sobie, że to "Śmiejący się kawaler" Halsa towarzyszy Kartezjuszowi  w badaniach nad tęczą, spaceruje z nim w słońcu i pozuje do szkiców. Jego wykwintny strój, kapelusz i wdzięczna poza przypominają pogodnego kawalera. Ze szpadą u boku patrzy na tęczę.

W innej części rozprawy Kartezjusza znalazłam "schemat działania" burzy.

Portrety Kartezjusza

Wybrałam te najbardziej znane, pominęłam śmieszne i nieudolne,  jak z obrazu z Krystyną Wazówną, królową szwedzką, która rozkazała filozofowi stawiać się na zajęcia o 5 rano. Sądzi się, że chroniczne niewyspanie Kartezjusza, który lubił pracować do późna w nocy, oraz potworne zimno w komnatach królowej, przysłużyły się do jego rychłej śmierci w kilka miesięcy później.
Na samym dole wpisu, tuż nad uroczym cebrzykiem z rozprawy O Metodzie, umieściłam "wypadkową" niżej reprodukowanych portretów Kartezjusza. Może tak właśnie wyglądał około 50 roku życia.
Kartezjusz Fransa Halsa, ok. 1649 r. 
Żywy, lekko malowany portret filozofa wydaje się malowany z natury. Ojciec wszystkich późniejszych popularnych portretów. Kartezjusz ma na nim 53 lata. 11 lutego następnego roku (1650) zmarł w Sztokholmie.
Domniemany portret Kartezjusza Sebastiena Bourdon. Portret także z epoki. 
Myślę, że to prawdziwy portret filozofa. Miękki, oświetlony rozproszonym światłem, łaskawy dla modela. Po nałożeniu w Photoshopie warstwy tego obrazu na inne portrety Decartes'a proporcje wydatnego nosa, oczu, wielkich wyrazistych oczu pokrywają się. Nie wydaje się jednak, że jest wyidealizowany. Fryzura odrobinę inna, brak lekko ironicznego uśmiechu. Łagodne zamyślenie. Większość obrazów Bourdona przedstawia sceny mitologiczne. To są naprawdę okropne obrazy, perełkami w jego twórczości są nieliczne portrety. Na przykład wizerunek królowej szwedzkiej Krystyny, nieładnej ambitnej kobiety, nosi ślady przewrotnej kokieterii. Królowa patrzy zalotnie, niestety i tak nie można jej polubić.
Portret ucznia/naśladowcy/ kopisty Fransa Halsa (1581/1585 - 1666) z 1649 r. Wypolerowana, wygładzona wersja oryginału.


Dziwny portret Jana Baptista Weenixa. Wielka głowa, maleńki tors, krótkie ręce i miniaturowe dłonie. Nic nie wiadomo o tym, żeby Kartezjusz cierpiał na karłowatość. Najczęściej reprodukowany na amerykańskich portalach, dlaczego?
Jonas Suyderhoef (1613/23-1686) portret Kartezjusza wg obrazu Fransa Halsa (1582/3 -1666)

Portret złożony z przezroczystych warstw kilku portretów Kartezjusza




Cebrzyk na wodę z Meteorów