9 lutego 2008

JASNE PASTWISKA malarstwo Kraków Raven 2008








"Jasne pastwiska" 2008
akryl, płótno, 100 x 120cm 


Między drzewami spoczywa łódź.


"Grające w tryktraka" 2008
akryl, płótno, 100 x 120cm 

Tryktrak. Bardzo stara gra. Ma 5 tysięcy lat. To chyba nie jest możliwe... Mam drewniane pudełko, 30 ciemnych, brązowych i jasnych drewnianych krążków. Pola trójkątne, wydłużone. Banda, Podwórze, Dom Białych, Dom Czarnych. Kości, po dwie pary, każdy z graczy ma własne, po co? Wszystko bardzo miłe w dotyku. Gra spokojna, wydaje się banalna, a jednak intryguje, przyciąga i budzi namiętności.


"Grające w tryktraka" 2008
fragment



"Grające w tryktraka" 2008
fragment



"Ciemne jezioro" 2008
akryl, płótno, 100 x 120cm 



"Ciemne jezioro" 2008
fragment




Andromeda. Skąd się u mnie pojawiła?


Andromeda. Złożona w ofierze na skale. Uwolniona przez Perseusza. Żona. Matka. Spoczywa na niebie w pobliżu Kasjopei.






Andromeda, nieznany naśladowca Michaela Scotusa, po roku 1550
.



Dlaczego Andromeda? Była na jednej trzeciej z 40 monotypii z mojej poprzedniej wystawy w Galerii Abbekas (z czasem umieszczę album z fotografiami). Rodzice A. Cefeusz i Kasjopea, złożyli ją w ofierze (kara za pychę Kasjopei). Perseusz uratował ją, zabił morskiego potwora, a głową gorgony Meduzy (zdobył/obciął ją wcześniej i nosił w torbie) pokonał konkurenta do ręki Andromedy. Poślubił ją, mieli siedmioro dzieci. Dlaczego jej historia tak inspiruje? Dlaczego zainspirowała Sofoklesa, Eurypidesa, Corneille'a, Tintoretta, Rembrandta, Rubensa i innych? Nie wiem. Zobaczyłam ją z przywiązanymi rękoma do dwóch drzew. Na najstarszych malowidłach niespecjalnie zmartwiona. Pogodna. Pogodzona z losem, bierna. Całkowicie bierna, ostatecznie - zwycięska.




"Andromeda z głową gorgony Meduzy" 2008
akryl, płótno, 75 x 90cm 



"Andromeda II" 2008
akryl, płótno, 75 x 90cm 


"Pies, jezioro i księżyc" 2008
akryl, płótno, 75 x 90cm 




To ja z legwanem Syriuszem (fot. Adam Golec) , w tle obraz "Błękitna pantera" 200 x 300 cm.
Takich dużych obrazów na tej wystawie nie pokazałam, ale błękitne zwierzę też się pojawiło, oto




"Owal, legwan, wiśnie" 2008
akryl/płótno 40 x 50 cm  






"Plejady" 2008
akryl/płótno 50 x 40 cm  



"Plejady" 2008
fragment



"Chłopiec trzymający cietrzewia" 2008
akryl/płótno 40 x 50 cm  




2 komentarze:

  1. Witam
    Przepiękne obrazy...
    Kiedy wystawa w Krakowie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo.
    Pracuję nad nowym cyklem obrazów, z tego zapewne będzie wystawa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń