8 marca 2013

A następnego dnia otwieram oczy i widzę...



Zima, lód, śnieg.





 Kilka dni pod koniec stycznia. Wszyscy w okolicach Krakowa pamiętają. Świetna zabawa na miasteczkach studenckich i akcja "Na łyżwach do Biedronki (Lewiatana)". Prawdziwy koszmar na ulicach, połamane ręce, nogi. Śnieg roztapiał się i zamarzał, roztapiał i zamarzał. Wszystko wyglądało jak polakierowane.