29 czerwca 2008

Kupię sobie płytę z II Smfonią Pawła Mykietyna



Paweł Mykietyn otrzymał Nagrodę Mediów Publicznych. Jednogłośnie. Za II Symfonię z 2007r. Utwór cudowny. Niezwykle bogaty fakturalnie. Ciekawy. I, bo nie wiem, czy to zarzut, czy zaleta – bardzo ilustracyjny i rozbudzający wyobraźnię wizualną. Napisałam „nie wiem, czy to zarzut”, a wiem dokładnie, że tak. Tak by powiedzieli wpływowi piewcy awangardy XX wieku.
Prof. Włodzimierz Kotoński powiedział, że symfonia ta zapowiada muzykę XXI wieku i że Mykietyn wyrasta na kogoś wielkiego jak Lutosławski.
Kamień spadł mi z serca, bo ciągle obawiam się, że moje gusta są jakieś zaprzeszłe, dziwaczne, że jestem nienowoczesna. Kiedy przecież teraźniejszość bardzo mnie interesuje, przeżywam ją głęboko, nie wzdycham za światem starym, owszem, lubię to i owo ze staroci, ale jestem tu i teraz, dlatego czasem niepokoi mnie to, że tworzę w ten sposób: farbami na płótnie, figuratywnie. Troszeczkę żal, że nie jestem artystką wizualną (a niby jaką?), trendy.
Z drugiej zaś strony, gdy słucham muzyki jak najbardziej współczesnej, wiem, że oddycham tym samym powietrzem. Jest to uczucie niesamowite, zadziwiające i dające mi jakąś przedziwną satysfakcję, jakbym w głębi siebie słyszała chichot i słowa: tak, tu i teraz w sposób taki właśnie opowiadasz o tej chwili.



.